Po opublikowaniu poprzedniego artykułu pt Jak poradzić sobie z rozstaniem, mój gabinet doświadczył prawdziwego oblężenia. Mimo, że artykuł skierowałam do panów, skontaktowały się ze mną również panie.
Dotychczas, kiedy zgłaszały się do mnie pary, w większości przypadków wglądało to w następujący sposób: Pan był siłą „za chabety” przyciągany przez swoją żonę i niemalże wpychany do gabinetu. On miał na czole wypisane „już dobrze, zgodzę się na wszystko, byle dała mi święty spokój” , Ona: ” niech Pani (czyt. ja) go naprawi”. (więcej…)
Przez przypadek obejrzałam trailer filmu pt. „La prueba del fuego” (Próba ognia) i otworzyłam szeroko oczy. Ten trailer to kwintesencja tego, co próbuję przekazać moim pacjentom. Dziś z pewnością obejrzę film w całości i napiszę do niego szerszy komentarz. Na razie wklejam zwiastun, który mnie rzucił na kolana.
Poniżej urywek w wersji angielskiej. Zwróćcie uwagę na słowa ojca głównego bohatera: „I’ve made a decision to love your mom”. Dla mnie strzał w dziesiątkę.
Coraz częściej trafiają do mnie osoby, głównie studenci, cierpiący z powodu zaburzeń na tle lękowym, załamani, zapłakani, zrezygnowani, przedstawiający czarne scenariusze dotyczące ich przyszłości, a co gorsza przekonani, że nie da się im pomóc.
Nic bardziej mylnego!
Często zgłaszają się do mnie mężczyźni, z pytaniem, jak poradzić sobie( w domyśle – pogodzić się) z rozstaniem.
Wtedy pytam: a dlaczego chce się Pan z tym pogodzić? Wówczas na twarzy mojego rozmówcy rysuje się wielki znak zapytania, który zdaje się krzyczeć: Czy Ty kobieto rozumiesz o czym ja mówię?! Potem słyszę zwykle: Przecież żona ode mnie odeszła, wszystko straciło sens. Liczyłem na to, że pomoże mi Pani nauczyć się funkcjonować w nowej sytuacji.
Pytam ponownie: dlaczego chce się Pan z tym pogodzić, nie lepiej wrócić do żony?
-Nie ma na to szans -pada odpowiedź – po czym następuje seria argumentów typu: wypalenie, związek poza małżeński, brak wiary, siły…
-Walczył Pan o ten związek?
- (nieśmiało) nooooo, chyba tak …
- w jaki sposób?
…. cisza……
-?
- noo, chyba tak naprawdę nie walczyłem
-a chce Pan powalczyć?
-chyba nie mam na to siły, nie wierzę, że się uda.
…………………………………

