Opieka naprzemienna po rozwodzie. Czy jest dobra dla Twojego dziecka i dla Ciebie?

Opieka naprzemienna

 

Nie lubię zajmować się leczeniem ran po rozpadzie rodziny. Zdecydowanie wolę skupić siły na leczeniu rodziny, aby jej rozpadowi zapobiec. Jednak, coraz częściej trafiają do mnie pary złożone z rozwodników, którzy sprawują opiekę wychowawczą nad dziećmi z poprzednich związków. Wielu rodziców po rozstaniu decyduje się na sprawowanie opieki naprzemiennej, która dostarcza niemałych zawirowań. Wygląda na to, że problemy rodzin patchworkowych, siłą rzeczy zaczynają być chlebem coraz bardziej powszednim i tematu nie sposób dłużej pomijać.

Read More

Żyjąc w trójkącie z dzieckiem

Żyjąc w trójkącie

 

Od kilku lat obserwuję nasilającą się i niepokojącą tendencję rodziców, do używania dziecka jako wymówki przed budowaniem bliskiej relacji z partnerem.

Małżonkowie narzekają, że nie czują się dla siebie nawzajem ważni, że za mało uwagi otrzymują ze strony partnera. Ale wystarczy przyjrzeć się, jak planują swój czas i okazuje się, że tam nie ma w ogóle przestrzeni dla relacji małżeńskiej, bo całą przestrzeń zajmuje dziecko.

Read More

Pokolenie dużych dzieci

Duże dzieci

 

Ten wpis miał być krótki, ale wyszło inaczej. Może wybaczycie, skoro wybaczacie mi porażająco niską częstotliwość moich wpisów. Dedykuję wszystkim moim wiernym czytelnikom, czytelnikom mimo wszystko 😉

 

Początek przydługi, ale czytajcie, bo przyda się do zrozumienia całości

 

Kilka dni temu robiłam zakupy w markecie budowlanym. Spieszyłam się, bo zostawiłam dzieci na zajęciach i musiałam zdążyć odebrać je na czas. Szybko udało mi się znaleźć potrzebne produkty i pobiegłam do kasy. Przede mną stał pan z panią w wieku około 30 lat i głośno nalegali na umożliwienie zwrotu zaprawy tynkarskiej, do której nie mieli dowodu zakupu. Pani kasjerka wzdychała i stękała, zadawała przy tym mnóstwo zbędnych pytań i udzielała pouczeń.  Zorientowałam się, że trochę to potrwa, więc spytałam tych państwa, czy zgodziliby się mnie przepuścić, bo zdaje się, że ich sprawa trochę potrwa, a ja mam tylko dwie rzeczy w koszyku i bardzo się spieszę, bo dzieci na mnie czekają. Pan udał, że mnie nie słyszy i odwrócił głowę, a jego towarzyszka popatrzyła na mnie z wyraźnym przerażeniem w oczach. Z konieczności udzielenia odpowiedzi wyratowała pana i jego towarzyszkę kasjerka, pouczając mnie:

Państwo byli pierwsi i mają prawo załatwić swoją sprawę! (??? … Ja przecież tylko grzecznie zapytałam!). Towarzyszka popatrzyła na mnie znów tym przerażonym wzrokiem, unosząc jednocześnie ramiona i brwi, jakby chciała powiedzieć:

-Przykro mi, ale sama pani widzi, że nic nie mogę zrobić.

Chyba jakiś żart. Czy ja mówię do dorosłych ludzi? Odczekałam 2 minuty. Spytałam kasjerkę, ile to mniej więcej może jeszcze potrwać, bo mi się naprawdę spieszy i jeśli ma to zająć więcej niż kilka minut, to pójdę do innej kasy. Zostałam zignorowana. Pan kontynuował udawanie, że go nie ma, zaś pani sprawiała wrażenie, jakby chciała się za kimś ukryć. Sytuacja coraz bardziej mnie intrygowała i wciągała, nie mogłam sobie odpuścić. Wdech, wydech, liczę do pięciu.

Read More

Czy nasze małżeństwo można uratować?

uratowac zwiazek

 

Czy widzi pani dla nas szanse? … Czy widziała pani już tak trudny przypadek jak nasz?

To standardowe pytania, które padają na większości spotkań konsultacyjnych z małżeństwami.

Każdy problem jest inny i nie sposób ocenić, który jest najpoważniejszy. Nie ma to zresztą znaczenia, bo nie powaga danego problemu ma znaczenie dla powodzenia terapii, tylko podejście do niego i motywacja do pracy małżonków. Wiele małżeństw rozpada się z naprawdę błahych powodów, a wiele innych , po prawdziwie dramatycznych doświadczeniach wychodzi na prostą.

Nie zdarzyło mi się spotkać małżeństwa, którego nie dało się uratować. Natomiast, zdarzyło mi się, i to niestety wielokrotnie, spotkać małżeństwa, które, mając gotową receptę na uratowanie związku, rezygnowały, bo to wymagało od nich sporo pracy. A pracować im się nie chciało. 

Dlatego, moja odpowiedź na pytanie, czy jest szansa na uratowanie związku jest jedna: to zależy od Was.
Jeśli będziecie pracować, to  zbudujecie zdrową i satysfakcjonującą relację szybciej, niż byście się spodziewali. Tu nie ma żadnej magii, jest tylko ciężka praca.

Read More

„Jak być szczęśliwym w związku” – audycja z moim udziałem

Przeważnie jest tak, że z racji krótkich wejść muszę uciąć moją myśl w połowie, pozostawiając wiele wątpliwości, błędnych interpretacji. Tym razem było inaczej. Trzy godziny nagrania i półtorej godziny samej audycji to dla mnie optymalny czas :-).

Panie Pawle, dziękuję za przemiłą rozmowę. Te trzy godziny minęły jak 15 minut.

Zapraszam do wysłuchania audycji „Nocne Światła”, prowadzonej przez redaktora Pawła Krzemińskiego.  Rozmawiamy w niej o tym, jak stworzyć szczęśliwy związek, jak samemu być szczęśliwym, o tym co zagraża małżeństwu i co blokuje budowanie zdrowej relacji. Mówimy o tym, jak doświadczenia z naszego domu rodzinnego wpływają na nasze obecne życie oraz o tym, jak możemy to zmienić. Poruszamy temat pornografii i jej wpływu na związek,  rozmawiamy o trudnych relacjach rodzinnych, jak się w nich odnaleźć, jak zrozumieć zachowania bliskich, którzy nas ranią. I jak to zwykle ze mną bywa, nie mogło zabraknąć również tematów związanych z wychowywaniem dzieci.

Zapraszam.

Read More

Pornografia – zabawa, czy uzależnienie?

porbografia

 

Pornografia. Problem dużo poważniejszy, niż wiele osób sądzi. Pornografia rozbiła już wiele małżeństw, ale kiedy o nią pytam, rzadko ktokolwiek się przyznaje. Z powodu wstydu? Nie. Po prostu, granice zostały tak bardzo rozmyte, że osoby, które sięgają po pornografię, często nie zdają sobie sprawy, że to robią. „Ot, taki tam filmik…. przecież każdy to robi, bez przesady proszę pani……”

Pornografia niszczy związki, niszczy poczucie własnej wartości. I naprawdę nie chodzi tylko o ludzi zdiagnozowanych jako uzależnionych. W Polce uzależnienie od pornografii trafnie potrafi zdiagnozować bardzo niewielu specjalistów. Najczęściej diagnozę uzależnienia otrzymują osoby, które osiągnęły piąty, czyli ostatni poziom uzależnienia. Po drodze mamy jeszcze 4 etapy. Tymczasem na pierwszym etapie uzależnienia mieści się niemal połowa polskich mężczyzn, na drugim jedna trzecia!

Read More

Miłość = decyzja.

Milosc_decyzja„Miłość to akt woli. Kiedy na jednym z seminariów mówiłem o proaktywności, jakiś mężczyzna wstał i powiedział:

-Stephen, podoba mi się to, co mówisz… Ale sytuacje są tak różne. Weźmy moje małżeństwo. Naprawdę się martwię. Nie czujemy już do siebie co dawniej. Myślę, że jej już nie kocham i ona mnie nie kocha. Co mogę zrobić?

Read More

Kobieta jak taran, mężczyzna jak porcelana.

Psychologiakobiety.pl

….to wizytówka naszych czasów.

Mężczyźni coraz częściej czują się słabi, niepotrzebni, niekochani. Żeby ukoić swój lęk przed odrzuceniem, szukają bliskości. Chcą się przytulać, zapalają świece, przygotowują romantyczną kolację… a żona taran – jakby nie dostrzegała całej finezji-zjada w pośpiechu i biegnie do kolejnych swoich zajęć. Mężczyzna czuje się odepchnięty, urażony, przestraszony … zamyka się w sobie i ratuje swoją godność złośliwymi uwagami kierowanymi do żony od czasu do czasu.

Kobieta taran

Zimna, wyrachowana, nieczuła, twarda, niezniszczalna – tak widzi ją mąż.

Read More

Spać z dzieckiem, czy osobno?

Spanie z dzieckiem

Jest wielu zwolenników dzielenia łóżka z dzieckiem, jest także wielu przeciwników tego  pomysłu. Ja należę do drugiej grupy. Przekonały mnie do tego dziesiątki rozmów z wieloma rodzinami w mojej poradni.

 

Jakie konsekwencje spania z dzieckiem widzą rodzice, którzy do nas trafiają?

 

Spadek częstotliwości kontaktów seksualnych

Spanie z dzieckiem komplikuje intymną sferę życia rodziców. Mężczyzna w takiej sytuacji często czuje się odrzucony przez swoją żonę i nieświadomie zaczyna rywalizować z dzieckiem o jej względy. Ta rywalizacja potrafi przekładać się na inne sfery rodzinnego funkcjonowania np. tata, który ma poczucie, że jest mniej ważny dla swojej żony, niż dziecko, może mieć tendencję do egoistycznych zachowań, czasem zabawnych jak zjadanie dziecięcych przysmaków, czasem niebezpiecznych np. poniżanie dziecka i przelewanie na niego złości zaadresowanej do żony. Sytuacje, w których dziecko każe tatusiowi opuścić łóżko, bo chce spać tylko z mamą, nie należą również do rzadkości. Początkowo tata podchodzi do tego z uśmiechem, później z tłumioną złością.

Bywa i tak, że spanie z dzieckiem stanowi ochronę przed życiem intymnym, które z niewypowiedzianych względów jest trudne dla jednego z partnerów, najczęściej dotyczy to kobiet. Taka przedłużająca się sytuacja nierzadko prowadzi do zdrady, w najlepszym wypadku do narastającej frustracji.

 

Spanie z dzieckiem daje dziecku tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa.

Dziecko śpiące w łóżku z rodzicami tylko pozornie czuje się bezpiecznie. Śpiąc między rodzicami uczy się tego, że dla obojga rodziców jest ważniejsze niż oni dla siebie. To przekłada się na poczucie odpowiedzialności za rodziców i poczucie winy. Jeśli w relacji między mamą i tatą pojawia się kryzys, dziecko może obarczyć siebie winą za rozdzielenie rodziców.

W niektórych małżeństwach spanie z dzieckiem wiąże się z przerzuceniem emocjonalnych potrzeb z relacji z partnerem na relację z dzieckiem. Dziecko staje się jedynym sensem życia jednego lub obojga rodziców. Rodzice funkcjonują w trójkącie z dzieckiem zaniedbując tym samym własną relację małżeńską. W konsekwencji dziecko czuje się obarczone nadmierną odpowiedzialnością jak powyżej.

 

Spanie z dzieckiem wiąże się często z lękiem separacyjnym rodziców, nie dziecka.

Nauka samodzielnego zasypiania i samodzielnego spania, jest jednym z pierwszych kroków w nauce samodzielności życiowej dziecka. Rodzice, którzy nie czują się pewnie w konfrontacji z wyzwaniami dorosłego życia, mogą mieć tendencję do hamowania nauki samodzielności u ich dziecka. Podświadomie dążą do zbudowania w dziecku przekonania, że bez nich samo sobie nie poradzi. Jednak zwykle przekonanie to odzwierciedla lęk rodziców, przed poczuciem bycia niepotrzebnym. Konsekwencją takiego lęku bywa nieumyślne zawłaszczanie i ograniczanie dziecka.

W trakcie terapii rodzice często dochodzą do wniosku, że spanie z dzieckiem było zaspokojeniem ich potrzeb, a nie potrzeb dziecka. Zazwyczaj, kiedy rodzice w procesie terapii rozwiązują swoje własne problemy lękowe, zaczynają oddawać dziecku więcej wolności, ale jednocześnie uczą dziecko odpowiedzialności.

 

Dziecko czuje się bezpieczne, kiedy może samo sobie zaufać.

Zastanówmy się przez chwilę, w jakiej sytuacji czujemy się bezpiecznie:

  1. Kiedy wiemy, że sami sobie poradzimy i nie potrzebujemy pomocy?
  2. Kiedy musimy mieć przy sobie silniejszą osobę, bo mamy poczucie, że bez niej nie damy rady?

Drugi punkt jest podstawą rozwijania się cech osobowości zależnej, czyli takiej, która ma tendencję do rezygnowania ze swoich potrzeb, byle zapewnić sobie obecność drugiej osoby, którą postrzega jako silniejszą od siebie.

Dzisiejszy świat nacechowany jest indywidualizmem, skupieniem ludzi na sobie, nie zaś na relacjach z innym. W takim świecie dobrze funkcjonują silne jednostki. A poczucie siły wynika m. in. z poczucia sprawczości. Poczucie sprawczości wynika ze skutecznego działania. Działanie wynika z gotowości podjęcia ryzyka i świadomości odpowiedzialności za siebie i innych. Odpowiedzialność oznacza dojrzałość, a dojrzałość wynika między innymi z umiejętności przebywania z samym sobą. Umiejętność przebywania z samym sobą, to między innymi zasypianie w nocy bez pomocy i obecności drugiej osoby, czyli brak lęku przed samotnością. Brak lęku przed samotnością, to ogromna wewnętrzna siła i spokój.

 

 

Warsztaty: „Jak nauczyć dziecko samodzielnie spać i samodzielnie zasypiać”

 

 

Read More

Kiedy nie ma miejsca dla dziecka…

A to kolejne znalezisko z mojego funpage’a fb.

Zastanawiam się czy aby w dzisiejszych czasach nie jest tak, że w wielu związkach nie pojawiają się dzieci, bo po prostu nie ma tam na nie miejsca? On się boi, że Ona nie będzie miała już dla niego tyle czasu co wcześniej. Ona boi się, że z dzieckiem sobie nie poradzi… Oboje boją się, że stracą rzeczy, które dotychczas ich pasjonowały – podróże, zabawę, wygodę,… I choć twierdzą, że chcieliby mieć dziecko, to tak naprawdę, w tej relacji nie ma na nie miejsca! Bo oni chcieliby mieć siebie nawzajem tylko dla siebie, do swojej dyspozycji, nie dzielić się sobą z innymi. Ale czy to jest miłość? Co jest przeciwnością miłości? Egoizm….

 

Aktualizacja 12.03.2013.

Ze względu na komentarz, który pojawił się pod powyższym wpisem, spieszę z wyjaśnieniami.
Jest to zlepek przemyśleń przeklejony z fb. Brakuje w nim rozwinięcia i wyjaśnienia. Dlatego rozumiem, że pojawiają się wątpliwości i pytania. Być może, w przyszłości, rozwinę ten temat, choć nie obiecuję. Osoby, dla których ten wpis jest solą w oku, cóż, mają problem 😉

Pozdrawiam!

Read More

Miłość jest większa od uczuć!

To również znalazłam wśród swoich notatek na fb. Niestety nie mogę odnaleźć źródła, na szczęście zapisałam sobie nazwisko autorki tekstu. Z góry przepraszam autorkę za brak podania źródła.

„Bardzo popularne i błędne jest obecnie utożsamianie miłości z uczuciem. Miłość nie jest uczuciem z kilku istotnych względów. Gdyby miłość była uczuciem, to nie można by jej było ślubować, ponieważ nie można ślubować czegoś, co nie zależy ode mnie, od moich decyzji czy postaw, a takie właśnie są uczucia. Gdyby miłość była uczuciem, to narzeczeni musieliby ślubować coś, za co nie ponoszą odpowiedzialności, a przez to każda przysięga małżeńska byłaby nieważna! Poza tym uczucia oznaczają to, co dzieje się we mnie, a nie postawę, jaką zajmuję wobec osoby, o którą troszczę się z miłością. Kto utożsamia miłość z uczuciami, ten nie wyszedł jeszcze poza swój egoizm, gdyż najbardziej istotny element miłości widzi w sobie, a nie w tym, jak wspiera drugą osobę. Radosne uczucia w stosunku do drugiej osoby mogą stać się początkiem fascynującej miłości pod warunkiem, że podejmie się odpowiednie decyzje. Właśnie dlatego najpiękniejsze uczucia w stosunku do drugiej osoby przeżywają nie zakochani, lecz ci ludzie, którzy bardzo kochają…”

 

Autor: Magdalena Korzekwa

Read More

Chcę zasłużyć na Twoją miłość…

Terapia pary

Szczęśliwy związek to taki, w którym mąż i żona kochają po równo.

W związku, w którym jedna strona jest mniej zaangażowana, pojawia się dysproporcja. Ta dysproporcja rośnie z roku na rok. W końcu związek albo się rozpada, albo rozwija się relacja zależna, w której jedno z małżonków codziennie próbuje zasłużyć na miłość drugiego.

Uwaga: na miłość się nie zasługuje. Miłość jest bezwarunkowa!

Read More

Można się kłócić i nie przestawać kochać

Terapia par

Kryzysy w związkach są często sztucznie podtrzymywane. To znaczy, że trwamy w konflikcie mimo tego, że jego przyczyna przestała być ważna.

Dzieje się tak dlatego, że kierują nami emocje. Kiedy jesteśmy pod wpływem emocji, zapominamy o wszystkich dobrych rzeczach, które łączą nasz związek. Jesteśmy na polu walki, w której za wszelką cenę musimy zwyciężyć, pokonać wroga. Dlatego nasze spory przestają być merytoryczne, a stają się destruktywne. Naszym celem przestaje być rozwiązanie problemu, tylko zniszczenie wroga. Nic dziwnego,  że w takiej sytuacji konflikt narasta a my mamy coraz większe poczucie osamotnienia i braku zrozumienia.

Read More

O pustym gnieździe na łamach magazynu „Tylko dla dorosłych”

Puste Gniazdo Marta Mauer-Włodarczak

Zapraszam do przeczytania ujmującego artykułu napisanego przez Junonę Lamcha-Grynberg,  matkę dorosłych dzieci, która ma już za sobą melancholię pustego gniazda. Tekst czyta się jednym tchem. Artykuł godny polecenia każdemu rodzicowi, bez względu na to w jakim wieku są jego dzieci i na jakim etapie życia sam się znajduje. W drugiej części ja dopowiadam swoje trzy grosze 🙂

Artykuł można przeczytać na stronie poradni psychologicznej SENSiTy

Polecam!

 

Read More