Kobieta jak taran, mężczyzna jak porcelana.

Posted on 5 września 2013 in O kobietach, O związkach i terapii par | 1 comment

Psychologiakobiety.pl

….to wizytówka naszych czasów.

Mężczyźni coraz częściej czują się słabi, niepotrzebni, niekochani. Żeby ukoić swój lęk przed odrzuceniem, szukają bliskości. Chcą się przytulać, zapalają świece, przygotowują romantyczną kolację… a żona taran – jakby nie dostrzegała całej finezji-zjada w pośpiechu i biegnie do kolejnych swoich zajęć. Mężczyzna czuje się odepchnięty, urażony, przestraszony … zamyka się w sobie i ratuje swoją godność złośliwymi uwagami kierowanymi do żony od czasu do czasu.

Kobieta taran

Zimna, wyrachowana, nieczuła, twarda, niezniszczalna – tak widzi ją mąż.

Wiecznie nie dość dobra, zmęczona, przemęczona, przeciążona, odpowiedzialna za wszystkich. Nie może pozwolić sobie na słabość, bo wtedy się rozklei a przecież to ona wszystko trzyma na swoich barkach. Nie może się rozkleić, nie może być słaba. Musi być silna. Dlatego musi zrezygnować ze swoich potrzeb. Jeśli pozwoli sobie na chwilę przystanąć, żeby podziwiać kwiat, który rozkwitł pięknymi barwami w ogrodzie, to się roztkliwi. A przecież za chwilę ma prowadzić negocjacje w sprawie nowej inwestycji, bo mąż uznał, że ona lepiej to zrobi od niego. Musi więc być twarda. Dlatego udaje, że nie widzi pięknej roślinki. W końcu naprawdę przestaje ją dostrzegać. Odmówiła sobie prawa do własnych potrzeb, do realizacji własnych marzeń, więc zdarza jej się podeptać również cudze marzenia. Bo trzeba być twardym, życie nie rozpieszcza.

– tak widzi siebie ona, kobieta taran.

Jeśli oboje nie włożą wysiłku w zmianę tej relacji, z czasem:

On, utwierdzając się w poczuciu słabości, bycia niepotrzebnym, zejdzie na margines życia rodzinnego. Albo przypłaci to depresją, albo romansem, albo poszuka dowartościowania w karierze zawodowej. W każdej wersji, dla rodziny przestaje istnieć.

Ona, utwierdzając się w poczuciu, że na męża liczyć nie może, założy jeszcze grubszy pancerz i staranuje wszystkich, których napotka na swojej drodze, przy okazji niszcząc samą siebie.

Panowie, żebyście mogli poczuć się silni (tak, potrzebujecie tego poczucia, bez wyjątku), musicie zadbać o to, żeby Wasza żona czuła się przy Was na tyle bezpiecznie, żeby pozwoliła sobie na słabość.  Czasem, pewne zachowania ulegają usztywnieniu i ciężko jest je zmienić. Ale bądźcie pewni, że im bardziej kobieta zdaje się być silna, zdystansowana, chłodna, tym więcej lęku tłumi w sobie. Tym bardziej potrzebuje opieki i poczucia bezpieczeństwa. Nawet, jeśli tę opiekę odrzuca.

Jeśli pewne schematy zachowań uległy skostnieniu, niełatwo będzie je zmienić. Jest to zwykle możliwe w procesie terapii, jeśli tylko jest ku temu motywacja.

Kobieta taran, to w środku krucha porcelana. Ubrała się w pancerz, bo nie czuje się bezpiecznie. Czy potraficie Panowie kochać na tyle mocno, żeby ten kolczasty pancerz delikatnie zdjąć i później chronić delikatną porcelanę?

 

 

 

 

 

 

  • Dominik Kozyra

    cyt.:

    Kobieta taran to w środku krucha porcelana. Ubrała się w pancerz, bo nie
    czuje się bezpiecznie. Panowie, czy potraficie kochać na tyle mocno,
    żeby ten kolczasty pancerz delikatnie zdjąć i później chronić delikatną
    porcelanę?

    każda kobieta?