Miłość jest większa od uczuć!

Posted on 4 lutego 2013 in O związkach i terapii par | 5 komentarzy

To również znalazłam wśród swoich notatek na fb. Niestety nie mogę odnaleźć źródła, na szczęście zapisałam sobie nazwisko autorki tekstu. Z góry przepraszam autorkę za brak podania źródła.

„Bardzo popularne i błędne jest obecnie utożsamianie miłości z uczuciem. Miłość nie jest uczuciem z kilku istotnych względów. Gdyby miłość była uczuciem, to nie można by jej było ślubować, ponieważ nie można ślubować czegoś, co nie zależy ode mnie, od moich decyzji czy postaw, a takie właśnie są uczucia. Gdyby miłość była uczuciem, to narzeczeni musieliby ślubować coś, za co nie ponoszą odpowiedzialności, a przez to każda przysięga małżeńska byłaby nieważna! Poza tym uczucia oznaczają to, co dzieje się we mnie, a nie postawę, jaką zajmuję wobec osoby, o którą troszczę się z miłością. Kto utożsamia miłość z uczuciami, ten nie wyszedł jeszcze poza swój egoizm, gdyż najbardziej istotny element miłości widzi w sobie, a nie w tym, jak wspiera drugą osobę. Radosne uczucia w stosunku do drugiej osoby mogą stać się początkiem fascynującej miłości pod warunkiem, że podejmie się odpowiednie decyzje. Właśnie dlatego najpiękniejsze uczucia w stosunku do drugiej osoby przeżywają nie zakochani, lecz ci ludzie, którzy bardzo kochają…”

 

Autor: Magdalena Korzekwa

  • Iwonka Kempiak

    Pamiętam jak zaczęłam spotykać się z moim obecnie już mężem i
    rozmawialiśmy sobie, czym jest dla nas miłość. Powiedziałam mu, że
    miłość jest dla mnie decyzją i postawą, bo uczucia zmieniają się, więc
    nie mogą nią być. Gdyby tak było, ludzie nie trwaliby nawet po
    kilkadziesiąt lat w jednym związku. Oczywiście uczucia są ważne i są
    jedną ze składowych miłości, ale nie można na nich bazować, bo na
    początku związku mamy te motyle w brzuchu a potem to przemija. Tak po
    prostu dzieje się z uczuciami, ze strachem, z radością, ze smutkiem, z
    ekscytacją itp. – one się zmieniają.

    I wiele osób myśli, że
    wtedy miłość się skończyła. Właśnie NIE! Jeśli będziemy mieć świadomość,
    że nasza relacja wchodzi na inny level to nie zmarnujemy tej
    znajomości, i możemy na niej zbudować miłość.

    Mój mąż powiedział
    mi za jakiś czas, że po tamtej rozmowie wiedział, że będziemy razem, bo
    właśnie takiego pojmowania związku i miłości szukał u kobiety.

    Miłość
    ma wiele warstw, składników. Według mnie są nimi przyjaźń,
    odpowiedzialność, szacunek, troska, umiejętność rezygnacji z siebie, ale
    też dbanie o siebie dla tego Ukochanego, sfera seksualna, ciepło,
    bliskość, rodzicielstwo….wiele wiele tych składników, i dopiero i mix
    zdaję się według mnie być jakimś pojęciem miłości. A nie same uczucia…

  • Iwonka Kempniak
    bardzo dziękuję za komentarz! Jest świetny!

    Pozdrawiam serdecznie!

    MMW

  • Iwonka Kempniak, bardzo dziękuję za komentarz. Jest piękny! Wszystkim życzę takiej właśnie miłości.

    Pozdrawiam!

  • Katarzyna Su.

    Co jeżeli w małżeństwie wypalą się uczucia? Niby miłość to nie one, nie uczucia, ale nie można być wypranycm z nich. Wszystkie te teksty o podtrzymywaniu ognia, rozpalaniu, dbaniu o uczucia. Co zrobić gdy się one wypalą? Gdy Mąż powie że już nie kocha… nie tęskni, nie pragnie, jest bo jest..bo się przyzwyczaił…

  • Timothy

    Ma Pani rację. Do małżeńskiego „ogniska” trzeba dorzucać drwa, inaczej
    przygaśnie. Ale czy to Pani obawy, czy mąż rzeczywiście coś takiego
    powiedział? Niezbędna rozmowa w tej sytuacji. Może nawet wiele rozmów.
    Ale czasem po prostu pod wpływem stresu, emocji, mówimy coś, czego
    normalnie byśmy nie powiedzieli. Może tak było i w tym wypadku (i mąż
    miał co innego na myśli).
    Osłabienie więzi zdarza się w niejednym
    małżeństwie. I nie jest to problem nie do pokonania. Może partner
    potrzebuje więcej zapewnień o Pani uczuciach? Ile czasu w minionym
    miesiącu oboje spędziliście wyłącznie ze sobą? Na pewno warto też
    wspólnie odświeżać miłe wspomnienia; co Państwa do siebie przyciągnęło.
    Powodzenia