Posty z tagiem ‘małżeństwo’
Dzień po dniu. Niby zwyczajne życie, ale jakże niezwyczajne!
Mimo tego, że film trwa niecałe 4,5 minuty, moim zdaniem z powodzeniem mógłby zastąpić nie jeden kurs nauk przedmałżeńskich.
Czy samo dążenie do celu może być równie piękne jak jego osiągnięcie?
Czy potrafimy docenić i cieszyć się z tego, co mamy? Pójdźmy krok dalej-czy potrafimy dbać i troszczyć się o to, co mamy?
I w końcu – być, czy mieć … ?
Zapraszam do obejrzenia, naprawdę warto.
1.Trwałość małżeństwa i poczucie satysfakcji.
Małżonkowie, którzy uznają siebie nawzajem za najważniejszych, dużo rzadziej skarżą się z powodu toksycznej relacji z rodzicami, czy z teściami. Dzieje się tak, ponieważ potrafią ustanowić jasne zasady funkcjonowania w małżeństwie i w rodzinie oraz wspólnie stoją na straży wyznaczonych przez siebie granic. W ten sposób udzielają sobie nawzajem wsparcia oraz budują poczucie bezpieczeństwa w związku. Takie małżeństwa odznaczają się wyższym poziomem empatii, lepiej się komunikują i zaspokajają wzajemne potrzeby. Deklarują one również większe zadowolenie oraz poczucie satysfakcji ze związku. (więcej…)
Uniezależnienie się od matki to jeden z najważniejszych ale i najtrudniejszych kroków w życiu chłopca, aby mógł stać się mężczyzną.
Dopóki mężczyzna się nie ożeni, mama jest najważniejszą kobietą w jego życiu. To całkiem normalne. Od matki uczy się między innymi wrażliwości, delikatności, ciepła i wyrażania emocji, to ona pielęgnuje u chłopca te cechy, które stają się w późniejszym czasie fundamentem jego emocjonalności jako męża i ojca. Problem pojawia się, kiedy mężczyzna wchodząc w życie w małżeństwie, nadal stawia swoją matkę na pierwszym miejscu tworząc, tym samym „trójkąt małżeński”, który dla bardzo wielu małżeństw stał się bezpośrednią przyczyną rozpadu.
(więcej…)
Czy emancypacja dała nam szczęście czy wpędziła w ślepy zaułek?
Przez lata walczyłyśmy o to, aby móc funkcjonować na tych samych prawach co mężczyźni. I myślę, że poza małymi wyjątkami odniosłyśmy w tej kwestii sukces. Zajmujemy najwyższe stanowiska na szczeblach kariery, zdobywamy coraz silniejszą pozycję w polityce, świat kłania nam się w pół … i co my z tego mamy?
Z mężczyzną jest jak z komputerem. Jeśli nie wprowadzimy danych na twardy dysk to nie liczmy na to, że sam domyśli się o co nam chodzi.
Jeżeli zależy na na rozwiązaniu problemu, pamiętajmy, że do mężczyzny należy mówić rzeczowo i zwięźle. Jeśli zaserwujemy mu obszerny wywód, o tym jak mógł zachować się tak a nie inaczej i wyliczymy setki krzywd jakie nam wyrządził, możemy mieć pewność, że nie dotrwa nawet do połowy naszej prelekcji. W efekcie nasz ukochany trzaśnie drzwiami i pójdzie z kumplami na piwo a my zostaniemy same z frustracją sięgającą już Zenitu. (więcej…)