Home hp-sliderKłótnie w związku, czyli 8 rad jak rozmawiać z mężczyzną

Kłótnie w związku, czyli 8 rad jak rozmawiać z mężczyzną

autor: Marta Mauer-Włodarczak
5,K odwiedzin

Z mężczyzną jest jak z komputerem. Jeśli nie wprowadzimy danych na twardy dysk to nie liczmy na to, że sam domyśli się o co nam chodzi. 

Jeżeli zależy na na rozwiązaniu problemu, pamiętajmy, że do mężczyzny należy mówić rzeczowo i zwięźle. Jeśli zaserwujemy mu obszerny wywód, o tym jak mógł zachować się tak a nie inaczej i wyliczymy setki krzywd jakie nam wyrządził, możemy mieć pewność, że nie dotrwa nawet do połowy naszej prelekcji.  W efekcie nasz ukochany trzaśnie drzwiami i pójdzie z kumplami na piwo a my zostaniemy same  z frustracją sięgającą już Zenitu.

UWAGA: Krzyki i wytaczanie ciężkiej artylerii (wypominanie wszystkiego od Adama i Ewy) nie przynoszą pożądanych rezultatów. W najlepszym wypadku zostaniemy posądzone o PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego), a problem wciąż pozostanie nierozwiązany.

Rada 1.

Mężczyzna wie tyle, ile mu powiesz. Nie licz na to, ze się czegokolwiek domyśli. Stwierdzenia typu: „Domyśl się, skoro nie wiesz o co mi chodzi, to nie mamy o czym rozmawiać” są drogą donikąd!

Zasada 2.

Ustalmy,  co jest naszym celem, czyli jaką zmianę chcemy osiągnąć w zachowaniu mężczyzny.

Zasada 3.

Mówmy o konkretach. „Nie podoba mi się to, że … (przywołajmy konkretne zachowanie w konkretnej sytuacji).

Zasada 4.

Mówmy o emocjach, mamy do nich prawo i nikt nie może dyskutować z ich słusznością. „Boli mnie kiedy…, Jest mi przykro kiedy/jak …. (tu należy wymienić konkretne zachowanie).

Zasada 5.

Jeśli lista zarzutów jest długa, warto wybrać te rzeczy na których najbardziej nam zależy, a resztę zostawić na kolejną rozmowę.  Mężczyzna jest w stanie przyjąć maksymalnie 3 zarzuty w trakcie jednej rozmowy. Jeśli zaserwujemy mu cała listę na raz, poczuje się atakowany a my nie osiągniemy naszego celu.

Zasada 6.

Nie upominaj, kiedy odczuwasz oburzenie na widok popełnionego uchybienia. Zaczekaj do dnia następnego, albo może dłużej.  Dopiero wtedy ze spokojem i czystą intencją nie omieszkaj zwrócić sprawcy uwagę. Więcej uzyskasz jednym serdecznym słowem niż trzygodzinną kłótnią. Panuj nad swoim charakterem.

Św. Josemaria Escriva

Zasada 7.

Mężczyźnie warto podsunąć gotowe rozwiązanie pod nos. Dzięki temu obie strony oszczędzą czas a prawdopodobieństwo odniesienia sukces  znacznie się zwiększy. Powiedzmy mu po prostu ” Chciałabym abyś w przyszłości ……..  (opiszmy konkretne zachowanie jakie jest przez nas pożądane np. „Chciałabym, abyś w przyszłości uprzedzał mnie zanim zaprosisz swoją mamę na weekend.”)

Zasada 8.

Na koniec powiedz mu, że jest taaaaki mądry i uwielbiasz się z nim kochać.

A może napisz list?

Czasem jednak poczucie złości i goryczy jest tak duże, że nie jesteśmy w stanie spokojnie rozmawiać o problemach. Wówczas, całkiem niezłym rozwiązanie jest napisanie listu. Taki list nie tylko będzie cennym źródłem informacji dla naszej drugiej połówki, ale także  pozwoli nam samym poukładać sobie w głowie wiele spraw i pomoże lepiej zrozumieć problem, jednocześnie rozładuje negatywne emocje. Pamiętajmy jednak, że nie jest to sposób na „nawciskanie” drugiej stronie ile się da. W takim liście nie możemy nikogo obrażać ani oceniać. Piszemy o własnych emocjach, o tym co nas boli.

Kiedyś mój mąż podsunął mi pewien template (pożyczony od J.Gray’a), który zamieszczam poniżej. Na początku wydawał mi się sztuczny, ale przetestowałam i stwierdzam, że działa :-)

List

Kochany,

Piszę do Ciebie, żeby podzielić się z Tobą swoimi uczuciami

1. Złości:

  • Nie podoba mi się, że…
  • Czuję się sfrustrowana…
  • Jestem zła…
  • Chcę…
  • Jestem zirytowana…

2. Smutku:

  • Jestem rozczarowana…
  • Smutno mi, że…
  • Boli mnie, że…
  • Chciałam…
  • Chcę…

3. Strachu:

  • Niepokoi mnie…
  • Boję się…
  • Jestem przerażona…
  • Nie chcę…
  • Potrzebuję…
  • Chcę…

4 .Żalu:

  • Jestem zmartwiona…
  • Przykro mi, że…
  • Wstydzę się, że…
  • Nie chciałam…
  • Chcę…

Miłości (bardzo ważne, nie wolno Ci tego pomijać!):

  • Kocham…
  • Chcę…
  • Rozumiem…
  • Wybaczam…
  • Doceniam…
  • Dziękuję Ci za…
  • Wiem, że…

P.S. Odpowiedź jaką pragnęłabym od Ciebie usłyszeć…

Słowniczek:

konkretnie = w oparciu o fakty.

fakt = coś obiektywnego !nie emocje!+ miejsce + data + godzina

DAM CI NEWSLETTER, CHCESZ?

Obiecuję, że nie dostaniesz żadnego spamu!
Będę Cię tylko informowała o nowych artykułach na blogu. 

26 komentarzy

j 29 maja 2010 - 18:29

A co jeśli mąż jest oporny na prośby. (Nie interesują go wspólne wieczory. Nie jest zbyt rozmowny, a ja tego potrzebuję.)Woli samotnie spędzać czas. A mimo to wzorowo wywiązuje się z domowych obowiązków, bardzo mnie kocha i jest też dobrym ojcem? To zwiększa tęsknotę! Podane wyżej rady nie skutkują!
Nie reaguje na to, że mówię mu o swej samotności.
A gdy coś proponuję (np. wspólny wyjazd)widzę, że niezbyt mu to pasuje. Jego zachowanie przypomina mi życie 16-latka, broniącego zaciekle swe prywatności.

Odpowiedz
Ewa82 8 sierpnia 2012 - 00:03

widzę że przezywasz to samo co ja, i zupełnie nie wiem jak sobie z tym radzić.Wiem ze jest miłość i radość cieszenia się ze jesteśmy razem, ale czasami mam wrażenie ze mam nastolatka w domu dbającego tylko o swoje potrzeby.

Odpowiedz
Guest 5 kwietnia 2013 - 19:57

Ale czy to jest normalne? Pielęgnować w sobie dziecko – a być infantylnym i niedojrzałym…

Odpowiedz
EWELA 2 czerwca 2010 - 19:40

JA OSTATNIO W OGÓLE NIE POTRAFIĘ ROZMAWIAĆ ZE SWOIM MĘŻEM. KŁÓCIMY SIĘ DOSŁOWNIE O WSZYSTKO. ON NIE UMIE DO MNIE MÓWIĆ TYLKO CIĄGLE KRZYCZY A JA NICZYM SOBIE NA TO NIE ZASŁUŻYŁAM I JEST MI Z TYM BARDZO ŻLE. BOLI MNIE RÓWNIEŻ JEGO WYMĄDRZANIE SIĘ JAKI ON JEST MĄDRY I W OGÓLE JA TO JESTEM SIEROTA, KTÓRA WSZYSTKO ROBI NIE TAK JAK TRZEBA. KOCHAM GO ALE OSTATNIO MAM TAK PSYCHIKĘ ZORANĄ ŻE WSZYSTKIEGO MAM DOSYĆ. A DO TEGO JEST TAKI ZIMNY I MAŁO TROSKLIWY JAK BY MU NA MNIE NIE ZALEŻAŁO. CIĄGLE Z KIMŚ PISZE SMSY I NIE DAJE MI ZAJRZEĆ DO SWOJEJ KOMÓRKI ON COŚ PRZED DE MNĄ UKRYWA BO JUŻ NIE WIEM CO MAM NA TEN TEMAT MYŚLEĆ. PRZYCHODZĄ MI RÓŻNE MYŚLI NP. ŻE MNIE ZDRADZA ŻE MA KOGOŚ.

Odpowiedz
Patryk 28 października 2010 - 21:21

Do j: Widzę, że jestem nieco podobny do Twojego męża, więc krótko mogę powiedzieć, że on jest typem samotnika, tzn. potrzebuje samotności, bo może przytłacza go ciągłe wymuszanie, wymaganie rozmowy, do której nie jest, albo nawet nigdy nie był skory. Jednak to jest człowiek i potrzebuję innych ludzi by czuć się dobrze. Na Twoim miejscu rozważyłbym możliwość dania mu swobody, tej jego upragnionej samotności, bo założę się w końcu, że będzie miał dosyć tego i sam przyjdzie do Ciebie, co nie oznacza, że będzie bardziej rozmowny.. Jednak po tym możesz zastosować się do powyższych rad, aby tylko delikatnie..

Odpowiedz