W nawiązaniu do poprzedniego wpisu na temat problemów z teściową, gorąco polecam film pt. Easy Virtue, który w polskim tłumaczeniu brzmi „Wojna domowa”.
Fabuła filmu oparta jest o odwieczny konflikt synowej i teściowej. Mimo wagi problemu i dramatycznych epizodów, film bawi do łez i pomaga nabrać dystansu do wiecznie żywego tematu „toksyczna teściowa”.
1.Trwałość małżeństwa i poczucie satysfakcji.
Małżonkowie, którzy uznają siebie nawzajem za najważniejszych, dużo rzadziej skarżą się z powodu toksycznej relacji z rodzicami, czy z teściami. Dzieje się tak, ponieważ potrafią ustanowić jasne zasady funkcjonowania w małżeństwie i w rodzinie oraz wspólnie stoją na straży wyznaczonych przez siebie granic. W ten sposób udzielają sobie nawzajem wsparcia oraz budują poczucie bezpieczeństwa w związku. Takie małżeństwa odznaczają się wyższym poziomem empatii, lepiej się komunikują i zaspokajają wzajemne potrzeby. Deklarują one również większe zadowolenie oraz poczucie satysfakcji ze związku. (więcej…)
Uniezależnienie się od matki to jeden z najważniejszych ale i najtrudniejszych kroków w życiu chłopca, aby mógł stać się mężczyzną.
Dopóki mężczyzna się nie ożeni, mama jest najważniejszą kobietą w jego życiu. To całkiem normalne. Od matki uczy się między innymi wrażliwości, delikatności, ciepła i wyrażania emocji, to ona pielęgnuje u chłopca te cechy, które stają się w późniejszym czasie fundamentem jego emocjonalności jako męża i ojca. Problem pojawia się, kiedy mężczyzna wchodząc w życie w małżeństwie, nadal stawia swoją matkę na pierwszym miejscu tworząc, tym samym „trójkąt małżeński”, który dla bardzo wielu małżeństw stał się bezpośrednią przyczyną rozpadu.
(więcej…)
- Kochanie, omijaj kałuże!
- Mamusiu, ale jak kocham błotko! – (i chlup…!)
Kałuże, to zmora większości mam. Niestety mamy, w większości wypadków stoją na z góry przegranej pozycji. No bo dzieci i kałuże to jak pszczoły i miód...
Istnieją oczywiście wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę, więc nie będę się na nich skupiać. (więcej…)
Szperając w internecie znalazłam wywiad, który mógłby stanowić komentarz do poprzedniego wpisu.
Jak Zabłocki na mydle, tak wyszłyśmy na emancypacji – ocenia Iza Kurkus-Kaczmarek, warszawianka, wokalistka zespołu Soulfully Trio. – Zamiast leżeć i ponętnie pachnieć jak nasze praprababki, zafundowałyśmy sobie kierat: praca, kariera, dom i tysiąc innych obowiązków. Na własne życzenie stajemy się babochłopami – mówi.

